Aplikacje siłą napędową smartfonów i nie tylko

Ostatnio wspominałem o rozwoju aplikacji mobilnych. Nie mogłem wyjść z podziwu, jak to wszystko biegnie. Ba, dalej z niego nie wyszedłem.

Co więcej, kazało mi się to zastanowić nad tym, jakbyśmy dziś żyli bez aplikacji. Oczywiście, przeżylibyśmy tak samo jak bez innych mniej lub bardziej podstawowych narzędzi pracy czy rozrywki. Ale jakby to wpłynęło na sytuację rynku mobilnego? Aplikacje do ogromny dochód dla tych co umieją to wykorzystać. Tzn. zarówno dla deweloperów, wydawców jak i właścicieli sklepów.

Zyski zyskami, z pewnością App Store i Android Market to coś, co napędza mocno rynek mobilny. Ale ja chciałem jeszcze zwrócić uwagę na wartość merytoryczną aplikacji. Dziś kupujmy smartfon nie tylko dlatego, że ma ciekawy, dotykowy ekran. Nie tylko dlatego, że wygodnie przegląda się na nim strony Internetowe. Nie tylko dlatego, że mają fajne odtwarzacze muzyczne, dobre aparaty i ładne menu. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że przede wszystkim dla aplikacji.

Nawet najmniej obyta w telefonach komórkowych osoba z łatwością dotrze do najpopularniejszych gier i aplikacji na owe urządzenia. Moja koleżanka zagrywa się w Angry Birds, kolega namiętnie bije swoje rowerowe rekordy w Endomondo, a kuzyn przestaje się spóźniać na autobusy dzięki Transportoidowi. Ja jako człowiek „obyty” w tych sprawach wykorzystuję swój smartfon na wiele więcej sposobów. To właśnie te innowacyjne aplikacje powodują, że dziś wybierając nowy telefon wybieramy smartfon – HTC, Samsunga czy Apple, a nie przestarzałe i nędzne Nokie, stare Sony-Ericssony czy inne urządzenia nie posiadające pełnoprawnego systemu operacyjngo.

To właśnie aplikacje, których rynek nieustannie rośnie, powiększa się (zwiększając także zyski producentów) tak naprawdę napędzają dzisiejszy rynek mobilny. Widać to nie tylko na przykładzie smartfonów, gdzie nawet „bezprzyszłościowa” Bada ma swój własny sklep, ale także na rynku tabletów. Aplikacje to nieodłączna część urządzeń mobilnych, które znacząco rozszerzają ich funkcje.

 

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Rozwój aplikacji moblilnych

Dokąd zmierzają funkcje aplikacji mobilnych? Zaskakują one nas za każdym razem jeszcze bardziej. Niedawno pokazałem Wam aplikację na Windows Phone, która budzi np. pasażera autobusu, gdy ten zbliża się do celu. Czy jeszcze 5 lat temu pomyślelibyście, że będzie coś takiego możliwe?

Co ciekawe, obecnie praktycznie wszystkie aplikacje na systemy mobilne opierają się na tym, co oferuje sprzęt, na którym są instalowane. Powyższy przykład korzysta z wbudowanego modułu GPS, skanery kodów kreskowych działają we współpracy z aparatem fotograficznym, a aplikacje rozpoznające muzykę, autora i tytuł piosenki wykorzystują mikrofon, wbudowany w nasz aparat telefoniczny. To na szczęści w żaden sposób nie stanowi żadnego ograniczenia dla twórców, a raczej inspirację.

Wyjątkiem może być usługa NFC, która już niedługo pozwoli nam bezdotykowo płacić np. za zakupy. Coraz więcej smartfonów z Androidem będzie miało wmontowany ten chip, a Google już zapowiedziało usługę Google Wallet, mającą go wykorzystywać.

Póki co jednak twórcy „ograniczają się” do tego co mają. Efekty? Rozbrajające. Mnie spodobały się ostatnio aplikacje na Androida, które na podstawie ustalonej pozycji użytkownika zmieniają profile telefonu. I tym samym pod dotarciu do domu telefon będzie normalnie dzwonić. W pracy automatycznie zmieni profil na „wibracje” itd. Kto by pomyślał, odrobina wyobraźni i można stworzyć niesamowicie praktyczne aplikacje.

No bo po co komu kolejne miecze, shotguny, miecze świetlne, wydające dźwięk gdy machamy telefonem?  Tymczasem Google po raz kolejny idzie krok do przodu. Przy okazji ostatniego Google I/O koncern zaprezentował „Android@Home” – po naszemu Android w domu.  Przygotowano specjalny zestaw narzędzi programistycznych wspierających nowy projekt i teraz deweloperzy będą mogli tworzyć aplikacje sterujące np. urządzeniami domowymi. Wyobrażacie to sobie? Siedzę ze smartfonem lub tabletem na kanapie, przychodzi żona a ja dwoma gestami gaszę światło i włączam Barryego White’a. „Czary”, mówię i… stop. Stop wyobraźni, przejdźmy do sedna. Dokąd to wszystko zmierza? Szczerze? Nie wiem, ale nie mogę się doczekać nowych funkcji, nowych aplikacji.

Rozwój rynku mobilnego niesamowicie zaskakuje. Pytałem się Was, czy jeszcze 5 lat temu wyobrażaliście sobie, że jedna aplikacja obudzi Was po dotarciu do celu. Ale to? Nie pomyślałem o tym nawet oglądając Star Treka. Co przyniesie jutro? Nie wiem, ale naprawdę nie mogę się doczekać, wiem tylko, że świat będzie inny, zgoła inny od tego dziś.

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

„Obudź mnie jak będziemy na miejscu” – There Yet? czyli nowa aplikacja na Windows Phone 7

Ile razy znaleźliście się w sytuacji, gdy zostaliście zmuszeni, żeby na coś poczekać i naszła Was ochota akurat wtedy na drzemkę? Zawsze dochodziły obawy, czy nie zaśniemy na dłużej.

Nieważne, czy jedziecie pociągiem, autobusem – dobrym rozwiązaniem z pewnością będzie skorzystanie z aplikacji „There Yet?”.  Chcecie się zdrzemnąć ale jednocześnie nie przegapić swojego przystanku czy stacji kolejowej? Program na Windows Phone 7 od Earthware Limited wykorzystuje Mapy Bing i geolokalizację, dzięki czemu specjalny alarm poinformuje nas o zblizaniu się do wyznaczonego punktu na mapie.

Wystarczy, że wcześniej znaznaczymy, w którym punkcie mapy chcemy zostać obudzeni. Gdy aplikacja wykryje, że trafiliśmy do celu za pomocą GPS, poinformuje nas odpowiednim sygnałem. Program działa bez zarzutu i śmiało można go polecić wszystkim podróżującym.

Tego typu pomysłowe aplikacje to coś ,czego system Windows Phone zdecydowanie potrzebuje, jeśli chce przeyciągnąć do siebie klientów. Liczymy na to, że będzie się ich pojawiać znacznie więcej w najbliższym czasie.

Niestety nie ma dostępnej wersji trial aplikacji do wypróbowania, „There Yet?” kosztuje jednak zaledwie 1 dolara i można go ściągnąć stąd (wyamagny Zune) z Marketplace.

 

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Android czy Windows Phone 7? A może jedno i drugie? – aplikacje zamieniające Androida w WP7

Android to fantastyczny, otwarty system operacyjny. Pozwala on na liczne modyfikacje niemal wszystkiego w systemie, począwszy od ustawienia ikon czy widżetów, zmianę tapety, a skończywszy na całkowitej zmianie domyślnych aplikacji od kontaktów, dzwonienia czy SMS’ów, a także zmianie wyglądu i funkcji każdego elementu systemu (np. górnej i dolnej belki, czasomierza, menu aplikacji).

HTC Desire HD z Androidem i Sense UI, HTC Trophy z Windows Phone 7 i Samsung Spica z Androidem

Windos Phone 7 z kolei to bardzo prosty i intuicyjny system, którego stopień modyfikacji ogranicza się praktycznie tylko do zmiany koloru i ustawienia kafelek na głównym pulpicie. Jest jednak bardzo ceniony za płynność animacji i swój charakterystyczny wygląd.

Android pozwala na instalowanie tzw. alternatywnych launcherów, które częściowo  lub całkowicie zmieniają wygląd tego systemu. Dziś pokażemy Wam jak upodobnić system od Google do Windows Phone 7, zachowując jednocześnie wszystkie najważniejsze funkcje Androida.

Pierwszy launcher to Metro UI Lite. Po jego instalacji zmienia się nam wygląd systemu wraz z górną belką, wszystko przypomina WP7, choć nie w każdym szczególe. Nie można też w łatwy sposób przeciągać i upuszczać kafelek. Jest jednak szybki i dodaje płynne animacje znane z WP7.


Kolejną aplikacją, zmieniającą wygląd naszego systemu oraz jego działanie na WP7 to Launcher 7. Jest zdecydowanie lepsza niż poprzednia przez nas opisywana, choć to oczywiście kwestia gustu. I chociaż Launcher7 nie zmienia wyglądu górnej belki, to cała reszta elementów wygląda zupełnie tak samo jako Windows Phone 7. Możemy także zmieniać w każdym momencie kolejność i kolory naszych kafelek, nadawać im specjalne grafiki i kolory. Ta aplikacje daje nam ogromne możliwości konfiguracyjne, których nie ma sam WP7, jednak trzeba liczyć się z tym, że przystosowanie jej pod nasze potrzeby zajmie nam nieco więcej czasu.

HTC Trophy oraz HTC Desire HD z zainstalowanym Metro UI Lite

Sami musicie sprawdzić, która z aplikacji odpowiada Wam bardziej, obie są dostępne w Android Market za darmo.

 

 

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj